Portal Złote Skrzydło
Znajomi z portalu - pit

Piotr Knap styczność z gołębiami ma od dziecka. Jego tato Wiktor wstąpił do PZHGP w 1975 roku i do 2015 roku lotował w Okręgu Opole, oddział 0252 Kluczbork. Gołębiami żyła cała rodzina. W ostatnich latach ze względu na problemy zdrowotne pana Wiktora, żona Dorota pracowała z gołębiami, a Piotr wszystkim kierował i uczył nowego podejścia do lotowania. W 2015 roku została podjęta decyzja o zakończeniu lotowania w Polsce. Kolega Piotr już wcześniej, w 2002 roku, wyjechał z żoną do Niemiec i ostatecznie w 2015 roku przeniósł całą hodowlę.


Kolega Piotr Knap - pit z portalu Złote Skrzydło.


HODOWLA W POLSCE
W 2002 roku wyjechałem wraz z żoną do Niemiec. Poznałem tutaj okolicznych hodowców, od których zacząłem przywozić gołębie do naszej hodowli w Polsce. W hodowli były gołębie od nieżyjącego już Herberta Wolnego, który posiadał oryginały od Heinza Bindacza z okolic Hamburga. Kolejne ptaki nabywałem u hodowców W.Tellschow (gołębie pochodzą z hodowli G.B Verkerk, H.Winkens, G.Dohmen, F.J Vanderheyde-Sablon), F.Cox (gołębie pochodzą z hodowli G.Vandenabeele, G.Prange, Ad Scharlakens, Vereckt-Arien), hodowcy F.J Peters, obecnie pod nazwa Peters-Dudek(kolega arek z portalu, hodowla oparta 90% na gołębiach hodowcy Toni van Ravenstein (G.Vandenabeele, Janssen, Grondelaers) i od hodowcy i rywala z własnego RV - Rudiego i Reginy Heinen. Do dziś z hodowcami utrzymuję przyjacielskie kontakty i obustronną pomoc. Gołębie te krzyżowane ze sobą dały wspaniałe potomstwo, które przyczyniło się do zdobycia wielu mistrzowskich tytułów.

Przebudowaliśmy gołębnik do metody wdowieństwa klasycznego. Metody, która na zachodzie była już codziennością. W 2003 roku mało kto lotował w Polsce metodą wdowieństwa, dlatego przekazywałem tacie wszystkie wskazówki otrzymane od niemieckich hodowców. Gołębie te zaczęły robić więcej konkursów i uzyskiwały lepsze czasy przylotów. Nie bez znaczenia był materiał hodowlany, o którym nie można zapomnieć. Dopiero w 2008 roku przeszliśmy na metodę totalnego wdowieństwa, ponieważ zawsze pozostawał niedosyt jeśli chodzi o samice. Dziś mogę powiedzieć, że był to dobry krok, ponieważ samice są twardsze i ich psychika stabilniejsza niż u samców.


Przedział wdów - hodowla w Polsce.


Po lotach gołębi dorosłych ptaki zostają rozłączone na 14 dni. W tym czasie robię pierwszą selekcję na podstawie wyników. Gołębie 2-letnie i starsze, które w jakiś sposób nie odpowiadają moim wymaganiom zostają usunięte. Po 14 dniach łączę je w pary, by mogły wychować młode. Jest to nagroda za pracę którą wykonały. To dodatkowa motywacja gołębia, gdzie po pracy następuje odpoczynek i przyjemności w postaci gniazdowania i wychowu młodych. W trakcie wysiadywania jaj przeprowadzana jest 7 dniowa kuracja przeciwko salmonellozie/paratyfusowi. Każda para wychowuje po jednym lub dwóch młodych. Gołębie są w parach do 20 grudnia, ponieważ wpływa to korzystnie na późniejsze parowanie miedzy samicami. Wtedy zostają rozdzielone na dwa miesiące. Według mnie i w mojej praktyce nie ma problemów z pierzeniem, a ewentualnie zniesione jajka są zamieniane na plastikowe.

Wbrew ogólnej opinii w październiku, kiedy gołębie są w czasie pierzenia przeprowadzam 10 dniową kurację antybiotykową. Do wody podaję amoxycylinę z doxycykliną, a na karmę podawany jest ronidazol przez 7 dni. Z cała odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że po takiej kuracji nic się nie dzieje, gołębie dobrze się pierzą, a puch można wynosić wiaderkami. Kuracja ta ma oczywiście za zadanie oczyścić drogi oddechowe, przeciwdziałać salmonellozie i trychomonadozie gołębi. Gołębie mogą coś przecież przynieść w kabinie. Tak więc oczyszczamy gołębie przed sezonem spoczynkowym w okresie listopad-marzec.


Przedział wdowców - hodowla w Polsce.


W okresie pierzenia gołębie dostają przynajmniej raz w tygodniu kąpiel, karmę pierzeniową różnych producentów. Oprócz tego ważne jest podawanie gritów, kołaczy itp. Są one potrzebne do prawidłowego funkcjonowania tak samo jak karma czy woda. Oczywiście nie stoją one cały czas w gołębniku, ponieważ w pojemnikach lubi zalegać kurz i wilgoć. Są one podawane do karmy, 3-4 łyżki na 20 gołębi. Gołębie dostają do wody Naturaline i herbatę ziołową trzy razy w tygodniu. Dwa razy w tygodniu dostają Tauben Gold i raz w tygodniu kompleks witamin. Raz w tygodniu podawany jest też propolis. Można też podawać zmiksowane warzywa na karmę. W sumie przez 6 dni w tygodniu mają podawane różne dodatki.

Od początku października do połowy marca gołębie są zamknięte i korzystają z wolier. W połowie grudnia wszystkie gołębie odrobaczam, a początkiem stycznia szczepię na paramyxowirozę. Tak postępuję co roku. Gołębie młode są dodatkowo szczepione przeciwko przeciwko ospie (i to tylko raz w życiu).

Muszę od razu zaznaczyć, że nie mamy na tym etapie stałej metody... Od 1 lutego gołębie lotowe są łączone w pary. Bywa tak, że lotniki wychowują młode przed lotami. Innym razem prowadzę metodę suchego wdowieństwa w ten sposób, że gołębie dwukrotnie wysiadują jajka. Pierwszy raz są rozłączane po 15 dniach wysiadywania, a drugi raz były tak parowane, by po samiczki zniosły jajka i wysiadywały z samcami nie więcej niż 5 dni. Wtedy są ponownie rozłączane i termin rozdzielenia partnerów wypada na 10 dni przed pierwszym lotem konkursowym. Wtedy zaczyna się 100% wdowieństwo.

Przez te wszystkie lata nie dawaliśmy gołębi na badania. Stwierdziliśmy, że nie są one w 100% wiarygodne. Dlatego przeprowadzamy ślepe kuracje według uznania. I tak w lutym po zniesieniu 1 jajek po dwóch dniach wysiadywania przeprowadzana jest kuracja amoxycyliną przez 7 dni. Później kuracja doxycykliną przez 7 dni na trzy tygodnie przed pierwszym lotem konkursowym z jednoczesna kuracją na trichomonadozę. Kuracje kończą się dwa tygodnie przed lotem i jest to czas na regenerację.


Przedział dla samic - hodowla w Niemczech.


Tak jak wspomniałem wcześniej na 10 dni przed lotem konkursowym są już prowadzone metodą wdowieństwa i są trenowane dwa razy dziennie wokół gołębnika jeśli pozwala na to pogoda. Pomiędzy tymi treningami są wywożone z zaprzyjaźnionymi hodowcami najdalej na 40 kilometrów, wówczas wracają do domu w grupie 200-300 sztuk. Nasze gołębie nie biorą udziału w organizowanych przez oddział treningach ze względu na to, że noce w kwietniu są jeszcze zimne i nie ma sensu schładzać gołębi w kabinie po to, by wypuścić je następnego dnia z odległości 50-70 km. Poza tym pogody są nieprzewidywalne. Może okazać się, że gołębie zostaną wypuszczone w godzinach południowych. Jest to ryzykowne i lepiej oszczędzić ptaki.

Gołębie dorosłe pracują w sezonie lotowym. Jest to około 4 miesiące. Pozostałe 8 miesięcy to odpoczynek, rozród i przygotowywanie do kolejnego sezonu. W naszej hodowli nie ma czegoś takiego, że lotniki lecą od 3 lotu wdowieństwem. Mija się to z celem, jest stratą czasu i konkursów. Dlatego gołąb jest przygotowywany do wdowieństwa 10 dni przed pierwszym lotem konkursowym, by od początku sezonu dać z siebie 100% możliwości. Szczególnie chodzi tu o gołębie roczne, kiedy to na tych pierwszych lotach mają największe szanse na podium, bo od 6 czy 7 lotu zaczynają się loty dłuższe na przemian z krótszymi. Można wtedy wygubić gołebie przy ciężkich lotach z 500/750km, ale na loty zapowiadające się jako łatwe roczniaki są koszowane.

W czasie trwania sezony obloty robię dwa razy dziennie - rano i wieczorem (metoda obiegowa). Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że hodowcy, którzy nie mają czasu na obloty dwa razy mogą robić je raz dziennie. Wywozimy na 40 kilometrów w czwartek rano zamiast treningu koło domu. W dzień koszowania nie pokazywaliśmy partnerów. Po przylocie partnerzy zostają ze sobą 45 minut po czym zostają rozdzieleni. W poniedziałek po ciężkich lotach rezygnuję z treningu porannego. W poniedziałek gołębie dostają kąpiel w południe lub najpóźniej we wtorek, a przed upalnym lotem dodatkowo w dzień koszowania. W dzień koszowania gołębie siedzą w gołębniku, nie ma oblotów. Jeśli zapowiada się upalny lot pod wiatr nie ma treningu w dniu poprzedzającym koszowanie. Energia zgromadzona na lot ma zostać oddana w dniu lotu, a nie na treningach koło domu. Według mnie błędem jest oblatywanie na siłę w upalne dni. Wtedy oblatywane są wcześnie rano o 5:00, a wieczorny trening ze względu na kumulację ciepła z całego dnia nie odbywa się. Podczas treningu w upalny dzień łatwo zauważyć, że puszczone gołębie robią dwa lub trzy kółka i siadają z otwartymi dziobami próbując łapać powietrze. To prosta droga do problemów z drogami oddechowymi.


Przedział dla wdów, w których przebywają młode samice - hodowla w Niemczech.


Karmienie wygląda następująco. Po locie w karmnikach czeka super dieta (w małej ilości) wymieszana z grit multimix, konopie, drobne nasiona, słonecznik łuskany. Rzekłbym rarytas jako nagroda za powrót do domu. Wieczorem podaję karmę wysokobiałkową (na szybką odbudowę masy). Jeśli lot był łatwy dostają tylko tyle natomiast jeśli lot był wymagający i widać dużą utratę masy u gołębia to na karmę dostają Zell Oxygen (drożdże piwne w płynie) i posypkę Power Play (białko w proszku dla kulturystów). Po wymagającym locie jest to podawane w niedzielę wieczorem i w cały poniedziałek. Po normalnym locie w poniedziałek Zell Oxygen (drożdże w płynie) ale z dodatkiem mieszanki ziołowej Kräuter Vita. We wtorek na karmę mm-ka i Vispumin. Karma nawilżona Prange Suppe. W środę i czwartek rano na karmę podawany jest Quick. Ostatnie trzy posiłki w czwartek wieczorem i cały piątek to czysta karma. Myślę, że hodowcy robią błąd podając coś jeszcze na karmę w te dni. według mnie w ostatnie dni gołąb odkłada ten zapas energii na lot i jeśli wyczuje coś, co nie będzie mu smakowało, to będzie przebierał ziarno. Taki niedojedzony gołąb idzie później na lot i energii mu brakuje.

Po przylocie gołębi z normalnego lotu do wody jest podawany prosty cukier gronowy Dextropur + 10 witamin (dostępne w sklepach spożywczych), a po przylocie z ciężkich lotów dodatkowo saszetka od dr. Petersa Recuvit Forte. Wieczorem i w poniedziałek produkt dr. Petersa Jung Tauben Pulver. Co 3-4 tygodnie każdy gołąb dostaje w poniedziałek tabletkę Belga Magix. Wtorek i środa do wody mix ApiBioFarma wymieszany z Naturaliną, środa czysta woda. Czwartek kompleks witamin. W piątek do południa herbata ziołowa na drogi oddechowe Bronchovital, wieczorem i w dniu koszowania czysta woda. Jeśli ma być upalny lot, to w piątek dostają czystą wodę, a w dzień koszowania Belgasol przez pół dnia, a do koszowania czysta woda. Jeśli nie ma potrzeby, bo gołębie robią konkursy i dobrze trenują, to nie robi się żadnych kuracji. W poniedziałek wieczorem i piątek wieczorem gołębnik spryskuję Bio Air Fresh.


Przedział wdowców, w których siedzą młode samczyki - hodowla w Niemczech.


Karma musi być oczywiście dobra jakościowo. Polskie i zagraniczne karmy są obecnie dobrej jakości i dostosowane na każdy dzień tygodnia. I tak w niedzielę wieczorem i cały poniedziałek dostają karmę, którą pisałem wcześniej - wysokobiałkowa z dużą ilością strączkowych na odbudowę masy mięśniowej. Loty łatwe do 350km we wtorek, środę, czwartek rano to karma lekka 60% Gerry Plus (VL), 20% Soontjens Gelb (Bayers), 20% zwykła karma dietetyczna (Flornas). Czwartek wieczór, cały piątek to mieszanka karm 20% Superstar Plus (VL), 20% Prange Mischung (Bayers), 20% Super Power (Mariman), 20% Variamax - 35-składnikowa (Mariman) i 20% mieszanka drobnych nasion (drobne nasiona (semerein), konopie, słonecznik). W dniu koszowania gołębie dostają od połowy karmy, czyli super dietę. I tak jeśli koszowanie o 17:00 to dostają o 9:00 pół dawki super diety, a od czwartego lotu na godzinę przed koszowaniem samczyki do cel dostają łyżeczkę do herbaty słonecznika łuskanego, a samice tyle samo, ale do wspólnego karmnika. Od 4 lotu zawsze wieczorem od wtorku do piątku włącznie, ale 30 minut po karmieniu wieczornym karma podstawowa. Samczyki i samiczki dostają łyżeczkę do herbaty na gołębia mieszanki 20% drobnych nasion, 30% konopie, 50% słonecznik łuskany. Gołębie nie dostają więc orzeszków ziemnych, ale ziarna oleiste. Dlatego, że często na źle przechowywanych orzechach pojawiał się grzyb i pleśń, co nie jest widoczne gołym okiem.

Od trzech sezonów samczyki mają dostęp przez cały tydzień do celi, w której stoi miska (nie odwracam misek). Mogą więc sobie do niej wchodzić i leżeć w misce. Po przylocie pary są ze sobą dwie, a nawet cztery godziny. Tylko podczas długich lotów widzą się przez 15 minut, są rozdzielane i widzą się kolejnego dnia rano przez godzinę. Otwarta cela to wystarczająca motywacja. Jedynie gdy zapowiada się ciężka 500 lub maraton gołębie pokazywane są dzień przed koszowaniem na godzinę. Wieczorny trening się nie odbywa. Partnerzy widzą się, są rozdzielani i karmieni w osobnych przedziałach. Mają wtedy większy apetyt. W dzień koszowania na takie loty gołębie są spokojne i wyciszone.


Woliera, w której przebywają samce - hodowla w Niemczech.


Korzystając z okazji chciałbym poruszyć temat polskiego programu lotowego. Lotów gołębi starych jest coraz więcej. Być może niektórym się to podoba - szczególnie chyba dużym hodowlom i hodowcom, którzy mają cały dzień czas dla gołębi. Taki program lotowy, gdzie 14 czy 15 lotów ptak musi wykonać w 100%, a hodowca przygotować do lotu nie jest kierowany do ludzi z mniejszym zasobem czasu i portfela. Myślę, że nie tędy droga by mniejsi dostosowywali się do większych. Lotów 3x750km i 4x550km nie było kilka lat wstecz, a gołębie mimo to liczyły się na olimpiadach. W jaki sposób ktoś, kto ma 20 gołębi może te wszystkie loty zaliczyć? Licząc się do GMP trzeba wykonać je wszystkie. Ta klasyfikacja nie jest dla mnie wyznacznikiem najlepszego hodowcy w Polsce. Oczywiście gratuluję tym, którzy osiągają wyniki w tej klasyfikacji, jednak różnice w tych wynikach są na tyle duże, że nie można w 100% powiedzieć że hodowca taki jest najlepszy w Polsce. Różnice te między oddziałami i okręgami to pogoda, wiatr podczas lotu, siła jednego oddziału przeciw sile drugiego oddziału, poziom lotowania w sekcji, oddziale, okręgu. Według mnie najlepszych hodowców w Polsce jest więcej. To przede wszystkim mistrzowie oddziałów i sekcji. Nawet wspólna lista z lotu okręgowego nie da miarodajnych wyników ponieważ tu widać już różnice. Polega ona na rozpiętości gołębników, do których powracają gołębie. Mamy wspólny punkt startu, taką samą pogodę na trasie ale pozostaje rozpiętość pomiędzy poszczególnymi gołębnikami, która wynosi kilkadziesiąt kilometrów. To jednak nie jest w porządku, bo trzeba pamiętać, że gołąb na ostatnich kilometrach nie przyśpiesza - leci swoim tempem albo nawet zwalnia. Na ostatnich kilometrach mała grupa może zostać rozerwana przez większą. I nie ma się co dziwić, gołąb jest zwierzęciem stadnym i leci zawsze grupą. Widać to na krótkich lotach z wiatrem, gdzie dobre lotniki przylatują z innego kierunku, bo po prostu zabierają się z innymi. Odwrotna sytuacja jest przy lotach pod wiatr, którym towarzyszy wysoka temperatura. Wtedy prawdziwe lotniki pokazują swoją klasę. Tempo innych ptaków spada, nie wytrzymują zwiększonego wysiłku. A te uparte i twarde gołębie lecą swoim tempem i przez to, że jest to nieliczna grupa gołębi nie dają się zabrać z innymi i lecą ostatnie kilometry w pojedynkę. To jest oczywiście moja opinia i nie wszyscy muszą się z nią zgodzić. Można powiedzieć że jeden miał szczęście, drugi miał pecha, ale chyba nie o to chodzi. Dlatego dla mnie prawdziwi mistrzowie to mistrzowie sekcji i oddziałów.

Wracając do lotów to przychodzi mi do głowy jeszcze jedna myśl... Dlaczego nikt nie myśli o małych hodowlach i młodych hodowcach, których trzeba przyciągać, a nie odtrącać? Bardzo popularne zrobiło się ostatnio lotowanie gołębiami z zimowych lęgów, zaciemnianych, doświetlanych itp. Dlaczego więc nie dodać tych dwóch lotów gołębiami młodymi kosztem lotów gołębiami starymi? Na przykład 7-8 lotów gołębi młodych? Może powstałyby jakieś specjalizacje, skoro ktoś nie radzi sobie w lotach gołębi dorosłych, to dlaczego nie powalczyć w lotach gołębi młodych? A przynajmniej dać szansę. Trzeba zadać pytanie dlaczego młodzi hodowcy rezygnują z lotów. Jeśli są tylko dawcami konkursów w lotach gołębi starych, niech próbują lotować gołębiami młodymi w kilku klasyfikacjach. Jeżeli to jest problem dzisiejszego lotowania gołębiami to można go rozwiązać. Liczba gołębi biorących udział w lotach wzrośnie, a to przełoży się na niższe koszty i opłaty.

Młody hodowca, w szczególności wstępujący do PZHGP musi sobie zadać pytanie, czy traktuje to jako hobby, czy jako rywalizacja z najlepszymi. Jeżeli chce brać udział w zawodach i konkurować z innymi to trzeba zacząć od dobrych gołębi. Wielu powie, że przecież dobre gołębie dużo kosztują! Oczywiście... nikt ich za darmo przecież nie dostał. Ale są różne drogi do zdobywania dobrego materiału. Trzeba zaprzyjaźnić się z hodowcą, nie trzeba od razu kupować młodych. Wystarczy przed sezonem lub po sezonie zapytać o jajka po lotnikach. Z pewnością nie kosztują one tyle co gołąb. Z tak nabytych gołębi w kolejnym roku wychowa stado 20-30 młodych gołębi i poprzez selekcję lotową dochować się jakości, a nie ilości. Przede wszystkim wszystko dzisiaj kosztuje, dlatego powinno się hodować mniej gołębi, ale zapewnić im dobre warunki do rozwoju i zdobywania konkursów. Druga sprawa to wiedza. Myślę, że hodowcy często służą dobrą radą i chętnie pomagają młodym hodowcom. Młody hodowca musi też mieć swój rozum i umieć wyciągnąć wnioski. Dzisiaj każdy chciałby mieć wszystko podane na tacy i przy pierwszych niepowodzeniach - wynikających tak naprawdę z popełnionych przez siebie błędów, winą obarcza się swojego doradcę. Tak nie można, bo przecież jeśli staremu hodowcy się udaje to młody często próbuje coś upraszczać. Popełnia jednak wtedy błąd. Dlatego początkującym radzę hodować tyle ile jest się w stanie wykarmić i selekcjonować, by budować jakość w gołębniku. Dobry lotnik sam z siebie na czystej wodzie i czystej karmie nie poleci. Podając mu umiejętnie witaminy i suplementy, prowadząc dyscyplinarną profilaktykę zrobimy z tych ptaków prawdziwych lotników. Co do gołębnika - każdy ma taki, na jaki go stać i nie wszystko złoto co się świeci. Także trzeba być konsekwentnym, prowadzić ostra selekcje, zadbać o zdrowe gołębie, uparcie dążyć do celu, mieć dużo dużo szczęścia, a wyniki same przyjdą.


Podwieszany karmnik - hodowla w Niemczech.


Zdrowy gołębnik to przede wszystkim prawidłowa wentylacja, suchy gołębnik z dużą ilością światła dziennego. Niekoniecznie gołębnik "willa", ale funkcjonalny. Myślę, że hodowca powinien obserwować swój gołębnik i zmieniać coś jeśli zauważy jakieś nieprawidłowości. Muszą to być tylko nie duże zmiany naraz, a pojedyncze zmiany. Żebyśmy mogli się przekonać czy w przyszłości ta zmiana pomogła, czy pogorszyła funkcjonalność.


Wlot gołębi młodych - hodowla w Polsce.


Wyniki 2014:
Kraj 24 przodownik GMP 2465.56
Region V 6 przodownik GMP
Okręg Opole:
mistrzostwo tradycyjne- 7 przodownik
mistrzostwo z 50-tki - 30 przodownik
mistrzostwo okręgu opole GMP- 1 przodownik
mistrzostwo okręgu kategorii "B" -MISTRZ
mistrzostwo okręgu kategorii "C"- 28 przodownik
mistrzostwo maraton- 4 przodownik
Oddział:
mistrzostwo oddziału Kluczbork- I Vice mistrz
mistrzostwo okręgu opole - II Vice mistrz
mistrzostwo oddziału w coeficjentach-1 przodownik.
najlepsze lotniki oddziału-4(13konk.), 9(12konk.), 11(12konk.), 23(12konk.), 33(11konk.), 36(11konk.), 60(10konk.), 79(10konk.)
najlepsze lotniki oddziału do okręgu- 1, 5, 8, 18, 20, 48, 54

Wybrane loty sezonu 2014:
1.Proszków 135km- 52/32konk.-6.866 gołębi 32, 34, 41, 42, 56, 62, 74, 76....
5.Lucka Ost I 340km- 40/20konk.-5.461 gołębi 19, 24, 41, 238.......
6.Helmstedt I 540km- 20/11konk.-3.524 gołębi 26, 72, 106.........
7.Lucka Ost II 340km- 42/20konk.-5.283 gołębi 2,11,34,35,139,144,149,173.....
8.Rheine I 770km- 15/8konk.-1.529 gołębi 23, 24, 66, 76, 92, 175, 247, 272
10. Helmstedt II 540km- 20/14konk.- 2.941 gołębi 32, 37, 67, 113......
11. Helmstedt III 540km-20/13konk.- 3.152 gołębi 18, 35, 43, 45, 63,.................
12. Helmstedt IV 540km-20/14konk.-2.574 gołębi 29, 61, 102..........
13. Rheine II 770km-15/10konk.- 1.496 gołębi 1,9,17,18,34,60,66,100,206,307
14. Luckau Ost IV 340km-20/15konk.-2.892 gołębi 31, 48, 84, 99, 121,........
15. Rheine III 770km-15/10konk.-1.175 gołębi 3, 6, 17, 79, 81, 93, 116.........

Wyniki 2015:
Okręg
mistrzostwo tradycyjne- 49 przodownik
mistrzostwo okręgu opole GMP-24 przodownik
inter mistrzostwo okręgu opole -12 przodownik
kategoria "C" - 21 przodownik

Oddział
mistrzostwo oddziału Kluczbork- II Vice mistrz
mistrzostwo do okręgu opole - I Vice mistrz
mistrzostwo oddziału w coeficientach- II Vice mistrz
najlepsze lotniki oddziału- 3(13konk.), 14(12konk.), 17(12konk.), 21(12konk.), 54(10konk.), 60(10konk.), 78(10konk.)
najlepsze lotniki oddziału do okręgu- 5, 25, 39, 42, 50

Wybrane loty sezonu 2015:

1.Proszków 135km 38/17konk.- 6.640 gołębi 40, 46, 55, 84, 87, 156.......
2. Chojnów 180km 35/21konk.- 6.635 gołębi 25, 36, 41, 60, 61, 66........
4. Lucka Ost I 340km 32/20konk.- 5.995 gołębi 40, 46, 65, 159............
5. Wolfsburg I 540km 24/12konk.- 4.328 gołębi 2, 5, 14, 141............
6. Wolfsburg II 540km 20/14konk.- 3.717 gołębi 7, 15, 51, 110............
8. Wolfsburg III 540km 15/7konk.- 2.608 gołębi 9, 19, 34, 87, 221.......
9. Cloppenburg 750km 10/7konk.- 1.330 gołębi 25, 34, 73, 91, 96, 126, 260
11.Luckau Ost III 340km 15/11konk.- 3.496 gołębi 54, 113, 235, 269............
13.Rheine I 770km 13/10konk.- 1.544 gołębi 60, 71, 77, 124, 155......
14.Wolfsburg IV 540km 15/7konk.-2.452 gołębi 7, 128, 147, 185.......
15. Rheine II 770km 14/9konk.- 1.159 gołębi 18, 25, 39, 87, 128.......

Poprzez portal Złote Skrzydło poznałem wielu kolegów. Między innymi Władka i Piotra Kowalewskich. To fachowa, mistrzowska i wieloletnia hodowla. To bardzo serdeczni przyjaciele, gdzie współpraca i przyjaźń jest do dnia dzisiejszego. W 2011 roku stan zdrowia mojego taty się pogorszył. Zdecydowaliśmy, że 20 gołębi z rozpłodu pójdzie własnie pod opiekę tych hodowców. Nie bałem się tego ryzyka ponieważ kto ich zna ten wie, że jest to profesjonalna hodowla. Wszystko dopięte na ostatni guzik i potwierdzają to wyniki. Do dnia dzisiejszego są tam nasze gołębie, które wydają bardzo dobre potomstwo, które zdobywa czołowe konkursy.

W kolejnych latach nasze gołębie trafiły do hodowli Kamila Żelaznego (Kielce), do hodowli Sławomira i Adriana Mijas (okolice Łodzi), hodowli Michała Stasiaka (okolice Namysłowa), hodowli Jarosława Mielczarskiego (Wieluń), hodowli Grzegorza Pawliczka (Wodzisław Sląski) i paru innych kolegów. Tych, których nie wymieniłem z góry przepraszam. Wiem, że oryginały lub potomstwo z tych oryginałów sprawiło wiele radości w postaci szpicowych konkursów. Wymieniam się również gołębiami i wiedzą hodowlano-lotową z kolegą Johannem Schula z Hamburga, za co serdecznie mu dziękuję.

Przykładowo u Kamila Żelaznego nasze oryginały rocznika 2014 zdobyły czołowe konkursy w lotach gołębi młodych. "708" - 1 gołąb w oddziale z lotu Pajęczno, "706" 2 gołąb w oddziale z lotu Pajęczno i został najlepszym lotnikiem oddziału i sekcji. "719" została 3 lotniczką roczną sekcji. Ciesze się, że te hodowle dobrze zaopiekowały się tymi ptakami, a one na pewno w jakiejś części przyczyniły się do wielu sukcesów zdobytych w tej hodowli. W 2016 kolega Kamil Żelazny uzyskał bardzo dobre wyniki w lotach gołębi dorosłych (rocznymi oryginałami z naszej hodowli), a także w lotach gołębi młodych 2016 - między innymi młodymi z naszych oryginałów rozgromił oddział.


"Maik" pochodzi z krzyżówki linii gołębi ze strony ojca G.Vandenabeele x Grondelaers/Janssen, a ze strony matki Janssen-Hofkens.


Sezon 2015 był naszym ostatnim sezonem w Polsce. Z tego względu wszystkie młode gołębie zamówili zaprzyjaźnieni koledzy Forum ZS. Jednym z nich jest mistrzowska hodowla Piotrka Patery (okolice Gliwic) - wybitnego hodowcy młodego pokolenia, który może pochwalić się wybitnymi wynikami na skalę oddziału, okręgu i kraju. Kolega i mój serdeczny przyjaciel Piotrek wziął 10 młodych i to co z nimi zrobił to naprawdę wyczyn godny mistrza. Od 1 lotu do 5 lotu wkładał wszystkie 10 młodych. Tylko na ostatni lot z Pyrzyc po rozmowie z Piotrkiem kazałem mu jedną, wyjątkowa dla mnie samiczkę ("Maik" x "Gabriela") zostawić w domu. Ostatni 6 prestiżowy lot dla okręgu Śląsk z Pyrzyc (400km) wkładał 9 naszych oryginałów. Wszystkie 9 powróciły do domu. Po lotach zostały wszystkie gołębie. Trzeba dodać, że Piotrek zdobył 1 serię z tego prestiżowego lotu (Puchar Prezydenta Polski). W tym locie brało udział 5501 gołębi, Piotrek koszował na ten lot 35 gołębi z czego 27 zdobyło konkursy. Wynik mistrzowski, a nasze oryginały z 9 koszowanych aż 7 gołębi zrobiło konkurs. Nasze oryginały siadały przeciw 5501 wypuczonych gołębi na pozycjach 22, 56, 152, 177, 235, 272, 866. Także jak widać są to czołowe konkursy. Ciesze się, że Piotrek swoją wiedzą i prowadzeniem tak umiejętnie wykorzystał nasze młode u siebie w hodowli. Życzę mu tylko, żeby w kolejnych latch przyniosły mu jeszcze więcej radości. Po sezonie 2016 z tej 10-tki, którą Piotr Pater wziął w 2015 jako młode, wszystkie 10 ukończyły loty gołębi dorosłych. Jako roczniaki to najlepsze 1(13/13konk), 2(13/11konk), 3(13/10konk) gołąb roczny oddziału u Piotra. Pozostałe nasze roczniaki porobiły 5-9konk. Także material x wiedza hodowcy = świetne efekty.

HODOWLA W NIEMCZECH
W lipcu 2015 roku postawiłem w ogrodzie gołębnik o wymiarach 10m x 1,85m. W środku są cztery przedziały z dwoma korytarzami, które je oddzielają. Ze względu na to, że zakończyliśmy lotowanie w Polsce, zabrałem do Niemiec lotniki i gołębie rozpłodowe, które wydaje bardzo dobre potomstwo. Loty tutaj nie są tak ekstremalne i trzeba inaczej do nich podejść. Szczególnie tyczy się to karmienia w sezonie lotowym, jak i metody lotowania gołębiami młodymi i dorosłymi.


 


Sezon 2016 był moim pierwszym sezonem lotowania w Niemczech gołębiami młodymi. Żeby dorównać konkurencji zdecydowałem się na prowadzenie lęgu zimowego, gdzie młode były zaciemniane i doświetlane. Przywieziony rozpłód puściłem w pary 1 grudnia, po trzech miesiącach aklimatyzacji. Gołębiami młodymi od razu w pierwszym roku lotowania zdobyłem Mistrza oddziału (RV) i zająłem 5. miejsce w okręgu (Reg. Verband). To dobry wynik, który pokazuje że gołębie szybko aklimatyzują się i nie ma to wpływu na późniejsze wyniki wychowanego już w nowym miejscu potomstwa.


Samiczki na wolierze - hodowla w Niemczech.


Młode po odstawieniu do właściwego przedziału w lutym i marcu (który pełnił funkcję przedziału dla wdowców i wdów) nie były od razu wypuszczane na dach ze względu na drapieżniki. Miały za to dostęp do woliery, z której obserwowały otoczenie. Młodzież wypuściłem pierwszy celowo raz przy niesprzyjającej pogodzie początkiem kwietnia. Młode były wtedy w wieku 6-8 tygodni od odstawienia. W sumie zginęły tylko 3 sztuki, dlatego uważam że jest to metoda warta wypraktykowania. Podejrzewam, że wcześniejsze obloty przyczyniłyby się do większych strat wśród stada.

Pierwszy tydzień oblotów traktowałem z przymrużeniem oka. Pozwalałem na swobodne zwiedzanie dachu. Gołębie podrywały się do lotu i wykonywały małe kółeczka wokół gołębnika. Oczywiście uczyłem je wchodzić do gołębnika na zawołanie od pierwszego dnia oblotów wołając je tak samo jak za każdym razem kiedy je karmię. Gołębie muszą być od małego uczone wołania hodowcy i głosu puszki z jedzeniem. Drugi tydzień to pierwsze powolne prace nad oblotem. Ostrożnie przeganiałem ptaki siedzące na dachu, ucząc tym samym że ich rola to latanie, a nie siedzenie jak kury na grzędzie. Z dnia na dzień gołębie większymi grupami latały wokół gołębnika. Coraz wyżej i coraz większym stadem. Końcem kwietnia młode latały już minimum 30-45 minut bez przerwy i bez względy na warunki pogodowe (w deszcz i w słoneczną pogodę). Trening taki był obowiązkowy raz dziennie. Około 10 maja, po 6 tygodniach treningów zacząłem pierwsze wywózki. Młode przyuczałem do obcowania z koszem transportowym (były wcześniej łapane na noc). Należy tu zaznaczyć, że młode nie miały ścisku w klatce. Zacząłem od wywózek na około 5 kilometrów wieczorną porą, żeby nie przyszły młodym do głowy dalekie odloty. Trening wyglądał więc tak, że robiłem trening wokół gołębnika 45-60 minut po czym zwoływałem, karmiłem na zachętę, łapałem do koszy, od razu wywoziłem i wypuszczałem na drugi trening systematycznie zwiększając odległość. Takich treningów było przed lotami około 20.


Przedział dla rozpłodu - hodowla w Niemczech.


W takim przygotowaniu i treningu pozytywne jest to, że młode przed lotem konkursowym są już obyte z zasadami lotów i mniej się stresują. Trenując w maju i czerwcu chronię je przed treningami w lipcowe i sierpniowe upały. W te gorące miesiące wywożę stado tylko w wybrane dni przy dobrej pogodzie, by przypomniały sobie to, co czeka ich później w czasie lotów.

Jednym z mankamentów lokalizacji mojego gołębnika jest duża stojąca dzika czereśnia na posesji sąsiada. Młode gołębie w lipcu straciły ochotę do treningów. Zaczęły interesować się poszukiwaniem partnerów i zalotami. W czasie treningu ptaki robiły kilka okrążeń i siadały na drzewo by oddać się zabawie. Drzewo stało się ich drugim domem. Po krótkim czasie zmieniłem nieco taktykę. Rozdzieliłem samce od samic, jednak to do końca nie pomogło. Co prawda gołębie trenowały dłużej, ale popęd seksualny robił swoje. Samce i samice ociągały się z wchodzeniem do gołębnika. Po dwutygodniowej rozłące zdecydowałem się połączyć wszystkie gołębie w pary. Efektem było to, że przygotowałem gołębie do metody gniazdowej. Gołębie pobudowały sobie gniazda i wysiadywały jajka. Te, które były nieśmiałe lub mniej dojrzałe siedziały na siodełkach. Był to przełom lipca i sierpnia, a o długich treningach nie było mowy z racji gniazdowania. Pozostało więc wywożenie gołębi dwa razy w tygodniu i sporadyczne obloty wokół gołębnika, które trwały nieco krócej. Ze względu na moją pracę obloty odbywały się w godzinach popołudniowych, o 18:00. W tym pomagała mi moja żona Gabriela, której serdecznie dziękuję za pomoc. Podczas gdy pracowałem na drugiej zmianie żona trenowała młode stado lotników.

Podsumowując: 4 tygodnie przed lotem konkursowym gołębie były wywożone dwa razy w tygodniu na 50 kilometrów i trenowane wokół gołębnika 15-30 minut. Odbyły 4 loty treningowe na dystansie 50, 50, 90, 90 km organizowane przez RV i 5 lotów konkursowych 130-310 km. Podczas lotów konkursowych, po drugim locie przez dwa tygodnie (do czwartego lotu) ze względu na upały nie było treningów wokół gołębnika ze względu na trzydziestostopniowe upały. W sobotę po przylocie z lotu i w niedzielę gołębie siedziały zamknięte w gołębniku i mały dostęp do woliery. W poniedziałek wieczorem jeśli nie było upałów latały krótko wokół gołębnika, ale gdy było gorąco nie wypuszczałem ich. We wtorek gołębie nie są oblatywane - są szykowane na trening z oddziałem w środę. Tak więc wieczorem we wtorek są koszowane na wspólny trening 90km z kabiny. W środę rano wracają z treningu organizowanego przez oddział i nie ma oblotu wieczorem. W czwartek z moim kolegą Rudim - cenionym fachowcem i jednocześnie moim bezpośrednim rywalem wywoziliśmy wspólnie na trening 50km. Kolega Rudi Heinen wraz z żoną Reginą, którzy wielokrotnie zdobywają wysokie lokaty na skalę oddziału, okręgu i kraju, organizują taki trening i zabierają moje stado. Nasze gołębie trenują wspólnie. To bardzo miły gest. Pomimo rywalizacji w lotach gołębi jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Przed pracą rano o 4:00 łapałem młode, sprzątałem gołębniki, szykowałem wodę i karmę na powrót gołębi. Do 8:00 ptaki czekały na wywózkę. Przylot gołębi rejestrowany był na zegarze. Nie ma wtedy treningu wieczornego. W piątek, w dzień koszowania gołębie w ogóle nie były wypuszczane na oblot. Chce tu zaznaczyć, że aby osiągnąć dobre wyniki nie trzeba trenować gołębi codziennie po dwa razy. Nie jest to żelazna zasada i jeśli nie mam możliwości trenowania ze względu na rodzinę i pracę to można ograniczyć je go minimum. Czyli nawet dwa razy w tygodniu wystarczy je wywieźć na dłuższy trening. A jeśli nie pozwala pogoda nie trzeba męczyć gołębi na codziennych treningach. Podsumowując nie sam trening czyni mistrza, a lotowanie gołębiami nie musi być zbyt skomplikowane i wymagające.


Korytarz pomiędzy przedziałami - hodowla w Niemczech.


Jeśli chodzi o karmienie to zacznijmy od młodych. Po odstawieniu młodych gołębi przez 10 tygodni (czyli do dwóch tygodni po pierwszym wypuszczenia na dach) ptaki są karmione ciężką karmą tzn. karmą rozpłodowo-lotową. Młody gołąb ma w tym czasie budować swoją masę i w pełni się rozwinąć. Ważna w tym okresie jest budowa kośćca i piór, dlatego nie można karmić gołębi karmą lekkostrawną. Po 14 dniach od pierwszego wypuszczenia na dach, kiedy zacząłem zwracać uwagę na przesiadywanie na dachu gołębnika przechodzimy stopniowo na karmę lekkostrawną. Ta karma leży w karmniku aż do końca sezonu lotowego. I tak w tygodniu przez pierwsze 3-4 dni w zależności od trudności lotu w skład tej karmy wchodzi 50% karmy Gerry Plus, 25% Soontjens Gelb i 25% zwykła karma dietetyczna. Ostatnie 1-2 karmienia w zależności od trudności kolejnego lotu (pogoda, wiatr) 50% karmy, to karma wcześniej opisana. Do tego 50% karmy dla wdowców.

Grit nie stoi u mnie w gołębniku cały czas. Podaję go do karmy tj. 3-4 łyżki stołowe na 25 gołębi. Leki, które stosuję to Jung Tauben Pulver dr.Petersa -to produkt w kierunku salmonellozy, adeno coli, oraz jakiś produkt na bazie ronidazolu (trichomonady). W mnie na ślepo od czerwca gołębie dostają te produkty przez 3-4 dni profilaktycznie. Jung Tauben Pulver do wody i jednocześnie Ronidazol 10% na karmę. Na drogi oddechowe żadnych leków nie podaję (ani przed sezonem, ani podczas sezonu). Gołębie dostają profilaktycznie w niedzielę propolis (tylko na karmę),a w poniedziałek miksturę, którą dostałem od kolegi Piotra Kunysza (za co serdecznie mu dziękuje). Mikstura z czerwonych buraczków, chrzanu, czosnku, cebuli, octu jabłkowego i miodu. Tą miksturą nawilżam karmę i zasypuję posypką ziołową Nebel Kräuter Vital. Powiem szczerze, że gołębie tryskają zdrowiem. Po trudnych lotach (w upały) ptaki dostają w dzień przylotu na karmę wieczorem Probac1000, w środę rano i czwartek rano na karmę Quick, w środę cały dzień do wody komplet witamin, w czwartek i piątek czystą wodę. Jeżeli coś podaję na karmę, to tylko raz w ciągu dnia, przeważnie rano, tak że wieczorem ptaki dostają czystą karmę, żeby się najadły, a nie przebierały jej.

Młode szczepię w połowie marca na Paramyxowiroze i w połowie lipca przeciwko ospie gołębi. Tak jak wspomniałem wyżej młode były zaciemniane. Od 15 marca do 21 czerwca (dzień trwał 10 godzin, a noc 14 godzin. Od 1 sierpnia do ostatniego lotu gołębiom sztucznie przedłużam dzień od 6:00-10:00 i od 18:00 do 22:00. Przy tej metodzie młode z lutego i marca koszowane na 1 lot konkursowy 20 sierpnia w 99% nie wymieniły ani jednej lotki podstawowej, przy czym były spierzone z piór okrywowych. Taki stan upierzenia utrzymywały do ostatniego lotu - oczywiście z małymi wyjątkami, bo niektóre ptaki mały zrzucone 1-2 lotki. Z momentem przylotu z ostatniego lotu kończą się obloty wokół gołębnika. Wloty są zamykane, a gołębie maja dostęp tylko do woliery. Dostają wtedy 100% karmy pierzeniowej z dodatkiem nasion oleistych, a do wody przez 8 tygodni od ostatniego lotu, w piątek, sobotę i niedzielę dostają maślankę z wodą w proporcji 1:1. Raz w tygodniu na karmę Multi Energi Öl, zasypany minerałami i raz w tygodniu komplet witamin na karmę również zasypany minerałami. Codziennie dostają tez grit w celu jak najszybszego wypierzenia lotek podstawowych. Dwa razy w tygodniu gołębie mają kąpiel. Końcem listopada gołębie mają po jednej ostatniej lotce do pierzenia, sporadycznie dwie.


 


Na koniec chciałem dodać, że osiągnięte wyniki to nie przypadek. Przyczynił się do tego przede wszystkim materiał zarodowy jaki posiadam (gołębie te wybitnie lotowały w Polsce, w wymagającym programie lotowym. Ich rodzeństwo czy pokrewieństwo do moich gołębi bardzo dobrze pokazuje się u kolegów w Polsce. Są to między innymi koledzy P.W Kowalewscy, P.Pater, K.Żelazny, S.A Mijas i paru innych hodowców, których nie sposób wymienić. Dla mnie materiał to podstawa. Jeżeli mamy niepowodzenie w lotowaniu, a wiemy że nasz materiał jest przeciętny to nie ma co dalej szukać przyczyn niepowodzeń, tylko zacząć od lepszego materiału.

Wyniki w 2016r:
Mistrz RV (RV-oddział) gołębi młodych,
5 miejsce (Reg.Verband-okręg) gołębi młodych,
Z liczonych 5 lotów konkursowych (115km-300km) młode siadały trzy razy pierwsze na oddział z 1,3,5 lotu, a na 4 locie zaczynam 3,4 gołębiem w oddziale. Ostatni lot to ukoronowanie mojej włożonej pracy:
1 lot 60/42konk. w RV zaczynam 1... gołębiem - wydolność 70%
2 lot 62/25konk. w RV zaczynam 16... gołębiem - wydolność 40%
3 lot 58/29konk. w RV zaczynam 1,2,3.... gołębiem - wydolność 55%
4 lot 54/34konk. w RV zacznam 3,4... gołębiem - wydolność 63%
5 lot 50/45konk. w RV zaczynam 1,2,3,4a,4b,7,8,10,11,13,15.... - wydolność 90%

Mam również po 5 odbytych lotach konkursowych 1,2,5,7,9,11,14,16,18,19,20... lotnika RV wszystkie te ptaki zrobiły 5/5konk.
W sumie 11 gołębi zdobyło 5/5konk., 10 gołębi zdobyło 5/4konk. i 15 gołębi zdobyło 5/3konk. Reszta po 1 i 2 konkursy.


Napisał: zloty, 18 lut 2017 12904 wyświetleń

Oceny

4.92

25 głosujących
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne!
92%
Bardzo dobre
8%
Dobre
0%
Średnie
0%
Słabe
0%

Komentarze

671
#16 | pawliczek-g
  • 22 lut 2017 19:39:37

hej Piotrek jak to mówią '" kawa na ława " bez ściemy fajnie wszystko opisane ....nie tylko młodzi skorzystają. od siebie mogę dodać te wyniki w dwóch ostatnich sezonach w Polsce to na telefon ....co potwierdzili mi twoi rodzice będąc u nich, a szczególnie schorowany ojciec, opowiadał że to twoja zasługa oraz niezłej ręki do gołębi twojej mamy okok ...Piotrek a teraz nowe wezwanie ...życzę ci żebyś zrobił taką karierę w naszym hobby tam w Niemczech,jak Robert Lewandowski w kopanej pozdr.Grzegorz

5103
#17 | piotr154
  • 22 lut 2017 20:39:13

Oooooo... To się poczytałem!!!
Elegancko wszystko przedstawiłes powodzonka w 2017 r.


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Przeczytaj również...
Władysław i Piotr Kowalewscy, oddział 0354 Wrocław [film]
Władysław i Piotr Kowalewscy, oddział 0354 W...
W ostatnim czasie miałem przyjemność odwiedzić hodowlę Władysława i Piotra Kowalewskich, którzy zdobywają fenomenalne wyniki lotując w oddziale 0354 Wrocław. Zobaczycie kilka wspaniałych lotników i rozpłodowców z tej hodowli. Miłego oglądania.

27 lut 2017 14:26:26 
Znajomi z portalu - pit
Znajomi z portalu - pit
Osoby, które śledzą portal dłużej, znają użytkownika pit, który z dużym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę na temat gołębi. Warto prześledzić jego wypowiedzi z wcześniejszych lat. Tym razem zapraszamy do obszernego artykułu, gdzie Piotr Knap zdradza nam swoje tajemnice.

18 lut 2017 16:39:11 
Marek i Łukasz Orłowscy, oddział 042 Mława - prezentacja hodowli [film]
Marek i Łukasz Orłowscy, oddział 042 Mława ...
Kolejna hodowla, która wyróżniła się na WG Polska to hodowla Marka i Łukasza Orłowskich z oddziału 042 Mława. Do finału dotrwało aż pięć gołębi, które w finale zdobyły kolejno 2, 21, 27, 34 i 37 miejsce.

18 lut 2017 14:26:26 
Krzysztof Węglewski, oddział 0227 Zduńska Wola - prezentacja hodowli [film]
Krzysztof Węglewski, oddział 0227 Zduńska Wo...
Jeszcze w grudniu 2016 roku miałem możliwość obejrzenia hodowli kolegi Krzysztofa Węglewskiego, który lotuje w oddziale 0227 Zduńska Wola. Hodowla ta na przestrzeni ostatnich lat osiąga wspaniałe wyniki, które są wynikiem sumiennej pracy z gołębiami.

02 lut 2017 14:26:26 
Robert Ciężczak, oddział 0238 Zakopane - prezentacja hodowli [film]
Robert Ciężczak, oddział 0238 Zakopane - pre...
Tym razem udaliśmy się w okolice Zakopanego. W miejscowości Czerwienne lotuje kolega Robert Ciężczak, który mimo młodego stażu poradził sobie z wyborem dwóch lotników na WG Polska, a jeden z nich uplasował się w czołowej piątce z lotu finałowego.

28 sty 2017 14:26:26 
Pawel Szubert, oddział 0221 Sieradz 2 - prezentacja hodowli [film]
Pawel Szubert, oddział 0221 Sieradz 2 - prezen...
Hodowla Pawła Szuberta jest kolejną hodowlą, którą chciałbym przedstawić. Gołębie z tej hodowli zdobyły między innymi tytuł II Najlepszej Drużyny WG Polska oraz 3. i 5. AS WG Polska. Zapraszam na krótki reportaż filmowy.

11 sty 2017 14:26:26 
Strony oddziałów PZHGP
oraz Klubów i organizacji
Skontaktuj się w celu aktualizacji danych lub jeśli Ty lub Twój oddział bądź klub chce prowadzić stronę internetową w naszym systemie.

QBALOTNIK SKLEP wszystko dla gołębi
Hodowla 2000
Pigeon Vitality
Sprzedawca:
150.00 zł
Licytacja (brak ofert)
Data zakończenia:
20.10.2019 19:37

Sprzedawca:
500.00 zł
Licytacja (brak ofert)
Data zakończenia:
01.11.2019 20:49

Sprzedawca:
500.00 zł
Licytacja (brak ofert)
Data zakończenia:
01.11.2019 20:53

Sprzedawca:
150.00 zł
Licytacja (1 oferta)
Data zakończenia:
20.10.2019 19:06

Sprzedawca:
100.00 zł
Licytacja (brak ofert)
Data zakończenia:
20.10.2019 19:03

Ostatnio Widziani
Użytkowników online: 4
grzegorz01
jozekk7
hodowca84
Darek130
Statystyka

Gości online: 22
Łącznie użytkowników: 12,256
Najnowszy użytkownik: elber
Strona istnieje 4828 dni
Dzisiaj odwiedzono nas: 20696 razy
Dzisiaj zalogowało się 97 użytkowników
Sprzedawca: piler
150.00 zł
Licytacja (brak ofert)
Data zakończenia: 20.10.2019 19:37


Portal Złote Skrzydło
Miejsce spotkań hodowców gołębi pocztowych.
Jesteśmy gotowi na nowe wyzwania!


Kontakt z redakcją
Szymon Krupowicz
  535 635 636
zloteskrzydlo@gmail.com
redakcja@zloteskrzydlo.pl

                
Szybki kontakt z redakcją

137,661,190 unikalne wizyty. Wszystkie prawa zastrzeżone! Stronę wygenerowano w 0.09 sekund.
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.